W szczególności "Campact e.V.", ale także "foodwatch", "Bund Naturschutz" i wiele innych próbowały zmobilizować jak najwięcej ludzi za pomocą kampanii e-mailowych.
Demonstracja zakończyła się pokojowo i radośnie na Odeonsplatz
(w tle Feldherrnhalle)
Ponieważ również z mojego punktu widzenia rząd federalny i Komisja Europejska podeszły do negocjacji zbyt naiwnie i zbyt „zorientowane na gospodarkę”, i wydaje się, że lekkomyślnie akceptują demontaż demokracji, wziąłem udział w dużej demonstracji w czwartek 4 czerwca w centrum Monachium.more
Moje motto brzmiało:
Nie ma prawa do zysku –
„TTIP” nie, dziękuję!
W części umowy, która nazywa się „ochroną inwestycji”, chodzi w zasadzie o to, że przedsiębiorstwo, którego model biznesowy jest dotknięty środkiem ustawowym państwa, może dochodzić utraconego zysku przed tak zwanym sądem arbitrażowym, a więc kosztem obywateli (podatników). Gdyby te „sądy arbitrażowe” faktycznie prowadziły również tajne negocjacje/posiedzenia, byłby to wręcz skandal antydemokratyczny!
„Prawa” do osiągania „zysku” z jakimkolwiek modelem biznesowym, nawet jeśli nowe prawa oznaczają ograniczenia, po prostu nie może być!
Obywatele Europy i Ameryki mieliby moim zdaniem znacznie więcej wad niż zalet z taką umową międzynarodową!